Zrobić coś nowego

Napisał: pokerzysta  /  Kategoria: artykuly

Obecnie, w ciężkim czasie kryzysu, coraz więcej osób upatruje w hazardzie możliwości podreperowania swoich domowych finansów. Coraz też więcej osób korzysta z kasyn internetowych, które dostarczają tyle samo emocji i wrażeń, co zwykłe kasyno, tylko dlatego, że mają ochotę zrobić coś nowego, odrobinę szalonego, na przykład zagrać w pokera. Na początku założenie konta, przelanie pieniędzy i tu niespodzianka, bonus powitalny przy pierwszej wpłacie. I w zasadzie już od razu po uzyskaniu zatwierdzenia rejestracji można grać. Wybieramy wtedy albo stół dla osób zaawansowanych i zaczynamy grać w Blackjack’a, albo pokera online.

Czytaj dalej…

Wirtualne kasyna – bonusy za uczestnictwo

Napisał: pokerzysta  /  Kategoria: artykuly

Wiele kasyn online oferuje bonusy dla nowo zarejestrowanych graczy lub przy pierwszym składaniu depozytu. Są to bonusy w postaci dodania jakiejś kwoty depozytu gratis, lub zwiększenie pierwszego własnego depozytu o dany procent przez kasyno. Kasyno zastrzega sobie, iż wypłata pieniędzy może wystąpić dopiero gdy na naszym koncie będziemy posiadać jakąś minimalna ilość pieniędzy ustaloną przez kasyno lub gdy rozegramy/ obstawimy wystarczającą liczbę gier w kasynie. Za przykład niech posłuży jeden z systemów stosowanych w kasynach.

Czytaj dalej…

Poker na żywo i w kasynie online

Napisał: pokerzysta  /  Kategoria: artykuly

Poker na żywo i w kasynie online zapewne różni się od siebie, choćby miejscem naszego przebywania. Z mojego punktu widzenia kasyno internetowe ma więcej zalet od realnego kasyna, które znajduje się nie wiadomo jak daleko od naszego miejsca zamieszkania. W kasynie internetowym możemy swobodnie zagrać w pokera, nikt nie widzi naszej twarzy i oprócz naszego pseudonimu nie ma o nas bladego pojęcia. W kasynie tradycyjnym jesteśmy narażeni na obmawianie, obserwowanie i komentowanie naszego stylu gry przez tak zwanych gapiów, kasyno internetowe zapewnia nam pełen komfort i wygodę grania z własnego domu, bez tłumu gapiów.

Dlatego jak zawsze wolę grac w mojego ulubionego pokera z domu, gdzie nikt mnie nie widzi, nikt nie wie czy w obecnej chwili się denerwuje, czy tez jestem rozluźniony. Poker w tradycyjnym kasynie jest zazwyczaj ustawiony, gracze tylko patrzą jak oszukać mniej doświadczonych przeciwników, natomiast poker online to pewność i sprawiedliwość gry od samego początku do końca. Siedząc wygodnie w fotelu przed własnym komputerem, nie musisz denerwować się wygraną czy też przegraną, gdyż możesz zagrać w pokera wyłącznie dla czystej rozrywki, niestety w tradycyjnym kasynie nie masz takiej możliwości. Dlatego moim zdaniem poker online ma więcej zalet i pozytywnych atutów niż gra w pokera w tradycyjnym kasynie i zdecydowanie zawsze wybieram kasyno internetowe.

Gry hazardowe w Polsce

Napisał: pokerzysta  /  Kategoria: artykuly

Czasy głębokiego komunizmu nie były zbyt łaskawe dla wszystkich właścicieli kasyn. O ile w ogóle tacy byli. Przeważnie kasyna w tamtym okresie czasu, były prywatne, umieszczone gdzieś w prywatnym domku, gdzie gośćmi byli tylko zaufani znajomi. O prowadzeniu legalnego i znanego w całym mieście salonu gry nie było nawet mowy. Jedynymi graczami wówczas byli wcale nie świetni gracze i znawcy pokera tylko udający mądrych partyjni dygnitarze i milicjanci. Wiadomo, ani jedni, ani drudzy za wielkich logików i matematyków nie uchodzili. Dopiero po roku osiemdziesiątym dziewiątym sprawa istnienia kasyn stała się oficjalna. Gry hazardowe w latach dziewięćdziesiątych przeżywały swój wielki renesans w tym kraju.

Bywanie w salonach gry stawało się modne i w dobrym guście, każdy nowo wybudowany hotel w stolicy musiał szczycić się świetnie wyposażonym kasynem. Nawet w filmach zaczęto pokazywać wówczas bohaterów jak spędzają wolny czas właśnie w kasynach przy ruletce czy stoliku karcianym. Kasyna przeżywały wówczas istny bum. Były modne, wystrój odpowiadał standardom światowym i to właśnie przyciągało najbardziej. Coś nowego i nie spotykanego dotychczas było niczym świecidełko dla sroki. Istne eldorado. Zarówno dla właścicieli kasyn jak i dla graczy. Pieniądze lały się strumieniami i niejednego biedaka zamieniły w bogacza. Szczególnie stolica sprawiała wrażenie, że kasyna to istny strzał w dziesiątkę. Bawiła się cała jej śmietanka. Było tak, póki to co nowe, nie stało się nudne i opatrzone.

Kasyna a komuna

Napisał: pokerzysta  /  Kategoria: artykuly

Istnienie kasyn w tym kraju, to bardzo ciekawa historia. Tuż po wojnie, w czasach głębokiego komunizmu, nikomu nie marzyło się, że istnieje coś takiego jak kasyno. Każdy obywatel, vel towarzysz zbyt był zajęty walką o swój byt przyziemny i ukrywaniem się w opozycji do władzy ludowej. Tym czasem, trudno uwierzyć, ale kasyna istniały wówczas i całkiem dobrze się im wiodło. Oczywiście nie były one reklamowane, jak to ma miejsce dzisiaj, ani nawet nie były jawne.

Gry hazardowe wówczas były niczym opozycja, czymś tajnym i skrywanym przed światem. Największym paradoksem jest to, że głównymi graczami i gośćmi kasyn byli dygnitarze państwowi i partyjni, komendanci milicji obywatelskiej i oczywiście cała masa ludzi ze światka przestępczego. Paradoksem jest to, że właśnie ci ludzie, najlepsi gracze i stali bywalcy kasyna na co dzień sami udawali, że walczą z hazardem i potępiają go bezgranicznie. Większość tych kasyn prowadzona była w prywatnych domach, tak by przypadkowa osoba nie mogła za nic, dowiedzieć się o jego istnieniu.

Działo się tak przez długie lata komunizmu, aż do przełomu w latach tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego dziewiątego. Wtedy to, grać w pokera można już było oficjalnie, w oficjalnie otwartych salonach gier w całym kraju. Wstęp do takich salonów stał się otwarty dla wszystkich, nie tylko ludzi związanych z wyższymi sferami. Po roku dziewięćdziesiątym ubiegłego stulecia zaczęli grać wszyscy, którzy mieli na to ochotę, a kasyna w końcu zaczęły obracać prawdziwe wielka gotówką.

Uzależnienie od hazardu?

Napisał: pokerzysta  /  Kategoria: artykuly

Lubię tę atmosferę jaka jest w salonach gry. Uwielbiam te światła połyskujące nad głowami, te kolorowe migające lampki świecące prosto z automatów do gry, ten szum automatów i muzyczkę gdy ktoś wygrywa, bo udało mu się wylosować trzy takie same wisienki. Radość jaką wtedy słychać w kasynie jest tak przyjemna dla ucha, że aż dodaje skrzydeł. Zawsze wtedy mam ochotę podbiec do automatu i sama zagrać, ponieważ liczę naiwnie, że on też przyniesie mi szczęście. Niestety jednoręki bandyta nigdy nie był dla mnie łaskawy. Za to ruletka jak najbardziej. Chyba mam szczęście do kolorów.

Czerwony i czarny to moje ulubione barwy. Chciałabym powiedzieć, że wygrywam za każdym razem, ale byłoby to kłamstwo. Nie mam aż takiego szczęścia. Ale za to, gdy powiem, że owszem zdąża mi się wygrać sporą sumkę od czasu do czasu, to jest to zgodne z prawdą. Kocham kasyno a kasyno kocha mnie. Akurat to, do którego przychodzę. Jestem w nim zawsze mile widziana, pewnie dlatego, że zostawiam w nim zawsze jakąś część swoich pieniędzy. Znam wszystkich ochroniarzy i wszystkich barmanów, można by uznać, że kasyno jest moim domem. Albo chociaż hotelem na weekend. Jestem ty w każdy piątek i sobotę. Niedzielę sobie odpuszczam, by móc się wyspać. W poniedziałek zawsze trzeba wstać do pracy. Ale za nim to zrobię, to weekend spędzam w moim ulubionym miejscu.

To się chyba nazywa uzależnienie od hazardu. Cóż, jak zwał tak zwał. Lubię to, bo dostarcza mi wrażeń jakich nie dostarcza mi nic innego. Ślepy los jest mi bliższy niż najlepsza koleżanka. Lubię zawierzać mu swój majątek. To zawsze mnie podnieca.